Translate

sobota, 7 grudnia 2013

Blablablabaabbaba

♥Heja ziemianinie!!Tu jam wasz krejzoolam.Ksawery mnie wkurwia!!!Dupek rozpierdolił mi całe podwórko i wiecie co kurwa?Musiałam po huju sprzątać!!!!Dobra koniec o tym debilu ;> Zapraszam na mojego niu bloga i proszę o szczere komentarze bo jeśli nie to niewyrobie i wybuchnę chociaż kartofel miałby z tego radochę...Ale koniec o moim wybuchu!!! Macie wejści i skomentować!!!!!http://thisismystoryloved.blogspot.com/

czwartek, 5 grudnia 2013

Czytać!!!

♥Heja.Mam dla was coś zajebistego.Ja i kartofel coś wymyśliliśmy zajebiaszczego na maksa.Tak więc:
CZYTAĆ-KOMENTOWAĆ!!;>http://thisismystoryloved.blogspot.com/

wtorek, 3 grudnia 2013

Hej Heloo

♥Hej heloo ziemianinie.Tu wasza kochaniutka domi.Kurwa ale sem żem założyłam stronkę.No więc do mikołajek założyłam sie że bendzie 1000 lajków!! Proszę o wsparcie dla potrzebujących!!!!Le no to macież tutajż linkaż:https://www.facebook.com/pages/Tak-chc%C4%99-wyj%C5%9B%C4%87-5-razy-za-m%C4%85%C5%BC-masz-jaki%C5%9B-problem/233577280144488?ref=hl

czwartek, 7 listopada 2013

Haloween

♥Hej ziemianine!!Jak tam Haloween?U mnie spoko luzik! ALe paszteta widziałąm na ulicy!!Normalnie aż kartofel zaczął uciekać!

Hejko!

♥Hejka ziemianinie!!!Co u was?U mnie spoko luzik ach ten perdolnięty tydzień!!!Kolejne gwałty i wiecie co?Mrs Kartofel jest kanibalem!!!On kocha frytki a przecież wszyscy wiemy z czego są frytki!!!Biedny Mrs Kartofel....No zapraszam was na moją nowiutką stronkę:https://www.facebook.com/OneDirectionMojeZycieMojaMilosc?ref=hl

czwartek, 31 października 2013

Lady Gaga - Gagaween by The Hillywood Show®

http://www.youtube.com/v/kKQHPqRd8Go?version=3&autohide=1&feature=share&showinfo=1&autohide=1&attribution_tag=uLixbbGnTAYqRavKiPzMUA&autoplay=1

wtorek, 15 października 2013

Hejo!!!

♥Helo ziemianinie!!!!Tak się nudze że nie wyrabiam~~~awww kocham Harrego A wy???Mmm...Kisiel!!Powiem wam coś w sekrecie...........Mam nowego przyjaciela!!!!!Nazywa sie Stanek ma 13 lat i mieszka  pod mostem.Jest naprawdę krejzi no i ćpa ale jest na odwyku!!!Brawo Stanek Lovcam cie ale nie tak bardzo jak Harrego.Jutro będize się działo!!!Bara bara bara berre ber eb I jak to tam szło?! Nie pamiętam alocha Scobby dooo!!!!!http://couseyoumakemyheart.blogspot.com/

Blog

♥Hey ziemianinie!!!!Chyba nie do tarło kurwa do was jak ja to kocham One Di!!!!No to teraz wierszyk:
piękna,gładka wyśmienita polskich fanek serca chwyta to DUPA HORANA!!!!


Nie no to taki żarcik!!!O to wierszyk:
Siekiera, motyka czerne morze, Chłopcy byli w x-factorze, Siekiera, motyka śliczne twarze, Nasz Zayn lubi tatuaże. Siekiera, motyka hoop do teczki Nasz Hazza ma słit dołeczki. Siekiera, motyka Kurwa  Mać Harry lubi nago spać.Siekiera motyka ja pierdole Harry ruchnij mnie w stodole  Siekiera, motyka stado mrówek Zayn ma dużo bejsbolówek. Siekiera, motyka zero podwyżek, Liam Payne boi się łyżek. Siekiera, motyka pół fistaszka, Lou kocha swego ptaszka (że Kevina xd) Siekiera, motyka niskie słupki Łan Di mają seksi dupki. Siekiera, motyka worków sześć Nialler lubi dużo jeść. Siekiera, motyka ale faza, Harry ma przezwisko ''Hazza'' . Siekiera, motyka słodkie toffie Elka lubi ''Starbucks Coffee''. Siekiera, motyka żaróweczki Lou lubi marcheweczki. Siekiera, motyka cztery kleszcze, Ich piosenki są najlepsze. Siekiera, motyka słodki pies, ONE DIRECTION JEST THE BEST! 
A tu do was prośba: Wejdcie dodajcie kom i polecajcie no i oczywiście dodawać się do obserwatorów: http://couseyoumakemyheart.blogspot.com/ Kocham Kartofle i 1D ;D

poniedziałek, 14 października 2013

WTF

♥Ha ha ha ha .Ale nudy.Aż z tych nudów głupawkę mam(Xd) Zapraszam na majne odpowadanie.WTF.Ludzie aż 636 wyświetleń?!http://couseyoumakemyheart.blogspot.com/

Zaproszenie

Hej ziemianinie!!!Chciałabym was zaprosić na mojego new bloga!!!Jest to opowiadanie o Dianie!!!!http://couseyoumakemyheart.blogspot.com/  Błahałahah kto dzisiaj szedł do szkoły?Ja nie!!!Czasami nauczyciele się do czegoś przydadzą!!!;D

czwartek, 3 października 2013

Atak an miśka od Kredytów ;)

♥Hey Hey!!!Dziś byłam se na wyciecze.Ale takiej do dupy:P Jedyną atrakcją był atak na miśka polarnego od kredytów chociaż.........Mrs Kartofel chciał go zgwałcić a gdy było już po wszystkim to wziął kredyty i wiecie co?Polecieliśmy odrzutowcem do 1D po czym ich uprowadziliśmy.Teraz siedzą z nami u mnie w piwnicy(której nie mam Xd) i oglądamy LOL.Zrobiliśmy se zdjęcie!!!Oto dowód:
Omomonn Jak ja ich kocham!!!!!

środa, 25 września 2013

Język Polski

♥Język polski-Nadnudniejsza lekcja jaką znam!!!Dziś normalnie zachciało mi się płakać.Ale z dwóch powodów.1 Bo baba tak przynudzała że masakra a 2 bo oglądałam moje książki i notes z Lanielle!!!Zdjęcia itp.Normalnie tak tęsknie za tymi szczęśliwymi czasami gdy Li był z Dan
A teraz kurwa pojawiła się ta głupia Sophia.Ale jedno wiem....Ona (chyba) kocha Liama.Póki go kocha też ją kocham.Danielle kocham na wieki.Nie tylko za to że ona tak długo kocha liaśia ale dlatego że zawsze będzie moją najlepszą i ukochaną Dan!!!

Ops Op Cycki cycki!!!Szykuje się dyskoteka na której nie zabraknie disko polo  co najważniejsze łan łej!!!Ooo jjjeee

czwartek, 19 września 2013

WTF

♥Ha ha ha ha .Ale nudy.Aż z tych nudów głupawkę mam(Xd) Zapraszam na majne odpowadanie.WTF.Ludzie aż 602 wyświetleń?!http://zakochana-w.blogspot.com/

wtorek, 20 sierpnia 2013

Best Song Ever

♥Hej ludzie!!Wiem dawno mnie tu nie było ale to przez te wakacje ;).No więc powiem wam tyle że jestem nad morzem.Ommoon nasze morze może się pochwalić brudem..Fuu w hiszpani lepsze.Na ale ja nie dąże do zanieczyszczenia morza tylko do naszych słodkich chłoptasiów!!
     Tak właśnie chodzi o nich!No więc wczoraj wieczorem idę sobie do sklepu i wiecie co?Słyszę Best Song Ever!!Normalnie taka podjara że szkoda gadać.Odwracam się a tam jakieś dziewczyny tańczą taniec z teledysku.Ja tylko zaczełam klaskać i pokazałmi im kciuk do góry.One tylko się zaczeły śmiać i mi pomachały.widzicie?Nasze lovelaśniaki są tacy słodcy że dotarli nad morze które uwarzam za zacofane w rozwoju :D                                                          

wtorek, 23 lipca 2013

3 Rocznica


To dziś już 3 rocznica One Direction czegoś co powstało z niczego.Zespołu który jest dla mnie całym światem któremu zawdzięczam bardzo wiele.Pamiętam jak się jarałam jak usłyszałam WMYB.Jak w trudnych chwilach włączałam i włączam sobie ich piosenki oglądam zdjęcia.Gdyby nie poszli wtedy na te castingi nie było by dziś One Direction tylko był by Liam Zayn Niall Harry Louis osobno i nie było by nas czyli Directionerek/rów nie poznałabym tak wiele cudownych ludzi.Mimo tego że mają tylu antyfanów oni dają sobie z tym radę są silni robią to dla nas żebyśmy my mogli z dumą powiedzieć TAK JESTEM DIRECTIONERKĄ I JESTEM Z TEGO DUMNA choć żadne słowa nie wyrażą tak jak bardzo ich kocham chciałbym ich kiedyś spotkać przytulić powiedzieć jak bardzo ich kocham i jestem dumna wierze że już nie długo zobaczymy ich u nas na Polskiej scenie.Pamiętacie jak Liam na koncercie w Sydnej powiedział "Ręce w górę"?Jak się cieszyłyśmy że znają polski albo jak do jednego z Polskich wywiadów powiedzieli "Kochamy Was" to było takie cudowne i piękne.Niesamowite jak ten czas szybko minął.Chce też wam moja rodzinko życzyć w dniu tych trzech tak żebyście wkońcu spotkali tych naszych wariatów i żeby było nas coraz więcej a nie mniej.Wiedzcie że wy tak jak One Direction jesteście cudowni.I ciesze się że mam takich idoli i taką cudowną rodzinke

niedziela, 21 lipca 2013

Petycja

http://www.petycjeonline.com/chcemy_koncertu_one_direction_w_polsce_w_2014-Proszę o podpisy jeśli ktoś naprawdę bardzo chce tego koncertu 1D!

Płaczę!!

One Direction.

Jedno marzenie.

Jeden zespół.

Jeden kierunek.http://www.youtube.com/watch?v=9JVt-JdM4e4

Co czujesz, gdy wymawiasz tą nazwę?

Czyżby ta piątka uratowała i zmieniła Twoje życie? Sprawili, że zaczęłaś zupełnie inaczej patrzeć na świat? Dzięki nim wyszłaś ze skorupy codzienności i odważyłaś się myśleć, że twoje marzenia kiedyś mogą się spełnić? Tylko dzięki nim potrafiłaś poprosić o pomoc i skończyć z okaleczaniem się, narkotykami, alkoholem lub z problemami odżywiania? Gdyby nie oni nie potrafiłabyś stanąć naprzeciw codzienności i wszystkim ludziom, którzy źle Ci życzą?

Ci chłopcy są nie tylko zespołem i dobrze o tym wiesz.

Na trwałe zapisali się nie tylko w historii muzyki, ale także w sercach tysięcy nastolatek, które potrzebowały kogoś, kto da im odrobinę poczucia własnej wartości i nadzieję na lepsze jutro.

Ale to już koniec.

Za kilka minut kończy się historia One Direction, a przy tym najlepsze lata każdej z dziewczyn, która oddała im swoje serce.

***

Niall siedział na podłodze w garderobie, nerwowo tupał nogą i obracał telefon między palcami. Zostało równo 2 minuty. 2 minuty do końca wszystkiego. Dokładnie słyszał jak fani w hali śpiewali "Forever Young". Cały budynek drżał od tysięcy głosów. Po raz pierwszy po tylu latach nie słyszał krzyków i pisków, a śpiew, pełen bólu i cierpienia. Otarł samotną łzę, która wypłynęła spod jego przymkniętej powieki. W tym momencie zdał sobie sprawę, jak wielki błąd popełniali. To nie powinno mieć końca. To miało być na zawsze.

Mężczyzna z ekipy dał im znak, że to już czas, unosząc kciuk do góry. Cała piątka wzięła głęboki oddech i weszła na scenę, która miała być ich ostatnią w życiu. Uśmiechnęli się, gdy zobaczyli jak wiele osób przyszło ich pożegnać. Na hali nie rozniosły jak piski, tak jak było to zawsze, a brawa. Każda osoba, nie ważne czy był to fan, ktoś z pomocy technicznej, czy dozorca, zdawał sobie sprawę, że to wydarzenie jest wyjątkowe, i należy odpowiednio je potraktować. Najlepiej wiedzieli o tym fani, którzy nie ośmielili się piszczeć i skandować, gdy ich idole weszli na scenę. Nikt nie miał na to nawet siły, gdyż całą energię pochłonęły łzy i śpiewanie pierwszych piosenek, które zostały kiedykolwiek zaśpiewane przez One Direction.

Chłopcy przywitali się z fanami, usiedli na wysokich krzesłach i zaczęli śpiewać. Mieli zamiar zaśpiewać całą swoją dyskografię, zaczynając od najnowszych piosenek, a na pierwszych, tych z X-Factora, kończąc.

Kamery i kamerzyści krążyli dookoła, próbując uchwycić każdy moment, by miliony fanów na całym świecie, którzy siedzieli przed telewizorami lub monitorami, mogli przeżywać tą chwilę razem.

Wiele razy, podczas solówek, było słychać ciche szlochanie i chrypkę w głosach chłopaków, którzy nie byli tak dobrzy w udawaniu, jak im się wydawało. Zresztą, czy to było ważne? Właśnie kończyli największy i najważniejszy rozdział w swoim życiu.

Im starsze piosenki śpiewali, im bliżej to wszystko było końca, tym głośniej i bardziej żałośnie płakali fani.

Podczas piosenki Moments, każda osoba obecna na widowni, podniosła zapalniczkę lub telefon, w wyniku czego hala błyszczała tysiącami światełek, niczym niebo w bezchmurną noc.

W przerwie między śpiewaniem, na ogromnym ekranie na scenie, puszczane były filmiki, przedstawiające najważniejsze i najśmieszniejsze momenty w karierze One Direction. Były też filmiki fanów z całego świata, którzy w kilku słowach dziękowali chłopcom za wspólną podróż.

Póki co, Liam, Harry, Louis i Zayn trzymali się dobrze, pozwolili by tylko kilka łez wypłynęło spod ich powiek. Niall miał większy problem z powstrzymaniem łez. Z każdym wyświetlonym zdjęciem lub filmem, czuł się coraz gorzej i wstrząsały nim coraz większe napady płaczu.

Gdy nadeszła solówka Harry'ego z What Makes You Beautiful, widownia pokryła cię całkowitą ciszą. Było słychać jedynie przyspieszone oddechy i cichy szloch. Harry widząc reakcję fanów i słysząc ciszę, która owiała cały budynek, nie wytrzymał i wybuchł głośnym i żałosnym płaczem. Muzyka wciąż leciała, ale nikt już nie śpiewał. Cała czwórka owinęła ramiona wokół Harry'ego i zamknęli go w mocnym, grupowym uścisku, płacząc sobie nawzajem w ramiona. Fani również płakali, dopiero teraz zdając sobie jak wiele życia i miłości oddali tej piątce. Jak wiele czasu oddali im, nie przypuszczając, że to kiedyś się skończy.

Ostatni koncert zbliżał się do końca, One Direction zbliżało się do końca. Po Viva La Vida nadeszła pora na Torn. Każdy fan znajdujący się na widowni, złapał osoby znajdujące się obok za rękę, w wyniku czego powstał wąż, składający się z kilkunastu tysięcy osób. W tym momencie nie miało znaczenia jakieś jesteś orientacji, skąd pochodzisz, jaka jest twoja sytuacja materialna. Ważne było tylko to, że jesteś tu, by pożegnać One Direction.

Niall, Zayn, Harry, Liam i Louis stanęli na krańcu sceny, również złapali się za ręce i patrzyli na swoich fanów, którzy mimo płaczu, dokończyli piosenkę za nich. Z ich zaczerwienionych oczu wypływały łzy, wyznaczając mokre ścieżki na policzkach.

I'm wide awake and I can see the perfect sky is torn

You're a little late, I'm already torn.

Fani powrzucali na scenę pluszaki w kształtach czterolistnych koniczynek, kotków, żółwi, marchewek i lustereczek. Każdy kształt jakby symbolizował jednego z chłopaków, gdyż na samym początku fanom właśnie tak się oni kojarzyli.

-Dziękuję. Dziękuję, że byliście z nami przez cały ten czas-wyszeptał do mikrofonu Liam. Jego głos drżał i wypełniony był bólem.

-Byliście z nami przez cały czas. Patrzyliście jak dorastamy, jak osiągamy sukces i zmieniamy się. Byliście, kiedy robiliśmy to, co kochamy-powiedział Harry, uśmiechając się przez łzy.

-Pokochaliście nas całymi sercami. Oddaliście nam sporą cześć waszych nastoletnich lat, tylko po to, by wspierać nas w tym, co kochamy najbardziej. Mimo kłótni, afer i skandali, pozostaliście z nami. Kochamy was i zawsze będziemy. Nigdy o tym nie zapominajcie. To wszystko było zawsze tylko dla was-uśmiechnął się Louis, wycierając łzy.

-Nasza podróż okazała się piękniejsza niż mógłbym sobie wyobrazić i nigdy nie będę wam w stanie za to odpowiednio podziękować. Mogę jedynie powiedzieć "Dziękuję" i "Kocham was"!-krzyknął Zayn z rogu sceny.

-Nigdy nie zapomnimy o was i o tym wszystkim. Mamy tyle wspaniałych rzeczy, które będą nam przypominać o tym, jak wspaniałe życie prowadziliśmy, mając u boku najwspanialszych fanów na świecie-dodał po chwili Louis.

-Nie potrafię ubrać w słowa to, co chciałbym powiedzieć. To wszystko zawsze było dla was. Dziękuję za każdą chwilę, każdy uśmiech i każde słowo, które poświęciliście nam. Nigdy nie kochałem nikogo mocniej niż was, directioners, i za pewne nigdy nie pokocham-zakończył Niall wybuchając płaczem. Jego ręce trzęsły się jak oszalałe, i mikrofon wypadł mu z ręki.

Hala pokryła się ciemnością, wszystkie światła zgasły, wszyscy umilkli. Ekran za chłopcami rozjaśnił się, a po chwili wyświetliły się ich przesłuchania.

I'm Harry Styles.

I'm Niall.

I'm Zayn.

Hi, my name is Louis Tomlinson.

I'm Liam.

Światła ponownie rozbłysły, oświetlając scenę. Chłopcy stanęli w małym kółku, przytulając się i płacząc w swoje szyje oraz ramiona. To był ich ostatni grupowy uścisk, zanim każdy odejdzie w swoją stronę, próbując odnaleźć się w normalnym życiu. Ostatni uścisk, jako najbardziej znany boysband w historii.

Stanęli na krańcu sceny. Ich twarze były już opuchnięte i zaróżowione od płaczu. Trzęsącymi się rękoma przyłożyli mikrofon do ust i drżącym głosem powiedzieli:

-Żegnajcie, byliśmy One Direction.

Stali, wciąż patrząc na fanów, którzy płacząc, klaskali i krzyczeli nazwę ich już byłego zespołu. Stali, nie pozwalając sobie nawzajem odejść. Czas wydał się jakby zatrzymać. Świat zdał się zatrzymać tylko po to, by pożegnać piątkę chłopców, którzy zaczynali, mając tylko marzenia, by stać się wokalistami.

Pierwszy ze sceny zszedł Harry, nie będąc już w stanie patrzeć na ból w oczach fanów i swoich przyjaciół, swoich czterech braci, których pokochał całym sercem. Tuż za nim podążył Louis, łapiąc go za rękę i splątując ich palce w pocieszającym geście. Z ich oczu wciąż płynęły łzy, które nie ułatwiały im widoczności. Po chwili dołączyli do nich Zayn i Liam, którzy również nie mogąc patrzeć na tęskne i nieco zawiedzione spojrzenia fanów, zbiegli ze sceny, potykając się o własne nogi, gdyż płacz i śluz z nosa zasłoniły im wszystko. Ostatni wszedł do szatni Niall, gdyż jeszcze przez chwilę stał na scenie, patrząc na rozciągającą się na wiele setek metrów widownię. Machał do fanów, a z jego policzków kapały łzy, które spadały na ziemię, rozpryskując się. Machał, zastanawiając się, jak to się stało, że to jest koniec, skoro to miało być wieczne.

W szatni, Louis obejmował ramieniem Harry'ego, który siedział na kanapie i trząsł się i co chwilę zanosił się coraz głośniejszym płaczem. Liam siedział pod ścianą, opierając łokcie na kolanach. Po jego policzkach spływały łzy. Dopiero teraz naprawdę uderzyło w niego, że to koniec wszystkiego. Po pokoju chodził Zayn. Jego białka były przekrwione i zaczerwienione od płaczu. Policzki miał różowe i wilgotne. Nerwowo próbował odpalić papierosa, nie przejmując się tabliczką, która tego zakazywała. Zapalniczka nie działała, dlatego ze złością cisnął nią o ścianę, a po chwili osunął się na kolana i zaczął wyć żałośnie.

Niall wszedł powoli, śpiewając tylko cicho:

Forever young, I wanna be forever young

Do you really want to live forever, forever or never?

czwartek, 18 lipca 2013

Wspierajmy 1D!


WAŻNA WIADOMOŚĆ OD ESKI!

"Moi drodzy Directioners, ESKA.pl postanowiła wesprzeć akcję bicia rekordu wyświetleń teledysku do Best Song Ever na YouTube w 24h po premierze. Na naszej stronie pojawił się właśnie artykuł o projekcie, w którym zachęcamy do wzięcia udziału w biciu rekordu.

Link poniżej:

http://www.eska.pl/news/teledysk_do_best_song_ever_one_direction_fani_beda_bili_rekord_wyswietlen_wiecej_o_akcji_na_eska_pl_video/85777

Udostępnicie proszę link na Waszym Facebooku i dajcie znać innym o akcji. Trzymamy kciuki za sukces!

sobota, 13 lipca 2013

hejoł

♥Hey zrobiłam z siebie anorektyczke!!.Mam rude wlosy makijaż taki że asz szkda gadać i oczy jak zombie!! HAHAHA  biedny mrs ziemniak

piątek, 12 lipca 2013

Link

♥oto i link do majne bloga;)http://crazydomibloc.blogspot.com/ nazwa jest orginalna :P

OMOMON

♥Hey przepraszam że długo niepisałam ale wyjechałam na wakacje a dziś postanowiłam się włamać na wlasnego bloga.Udało się!!!!no a więc żałożyłam se drugiego bloga na którego was serdecznie zapraszam i pozdrowienia od Wariatki domi i Mrs Kartofel****

poniedziałek, 8 lipca 2013

One Way Or Another

♥Wczoraj moja rodzina\ odkryła to jak ja jestem chora pshichicznie i jak bardzo kocham one dierection.No więc skacząc do basenu zaczełam się wydzierać na całe nasze zadupie kocham One dierection.no i w radiu zaczeła lecieć piosenka

One Way Or Another  no to ja wyskoczyłam z basenu i zaczełam tańczyć!!! chwyciłam paletke do tenisa i z nią zaczełam tańczyć.Na koniec zatańczyłam tanec 1D.Ułehłehłe pozdrowienia dla Rosji która zaczeła mnie oglądać!!! I jeszcze jedno

One Way Or Another!!!!

niedziela, 7 lipca 2013

Kurczak

♥Nakarmcie majne kurczak http://wyhoduj-kurczaka.pl/zzal,pani-styles.html

OMG

♥OMG ale się nudze!!!Zaraz wbijaja do mnie kuzyi!!Blee ninawidze ich.Chyba pójde przygotować kartofle do straszenia.A i ludzie z Wielkiej Brytani uważajcie bo przybęde dzś bo dziś jest koncert 1D.Przybęde tam z armią Mrs Kartofle i ich wam zabierzemy!!!!ułehłrhłe

środa, 3 lipca 2013

Kochamy Was

♥Normalnie niewierze jestem taka szczęśliwa że płacze a zaraz zaczne tańczyć i odpowiedz dla 1D My was też  http://www.youtube.com/watch?v=izHnxOOhf3E

wtorek, 2 lipca 2013

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

♥NOrmalnie zaraz zaśpiewam ze szczęści bo juz tańcze znalazłam orginalną stronkę 1D!!!!!!!!!AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!
1D KOcham was!!!!!♥

Kontakt

Witajta ziemianinie postanowiłam daćwam do mnie kontakt!!Chcecie zadać pytania ale niewiećie jak się ze mną skontaktować??? to proste oto mójTwetter:

@dominika1214

A to gg 41875078

Zmiana zdania

Wiecie zmieniam zdanie Wyjde za Hazze !!!!

Bo my kochamy 1D!!

https://www.facebook.com/OneDirectionMojeZycieMojaMilosc?ref=hl kocham cię 1D!!!!!!!!!!!

Mrs Kartofel znów z nami**

Heja Ziemianinie nasza misja się powiodła odbiliśmy mrs Kartofla z pshiatryka teraz cza opuścic polske jedziemy podbic świat. A mówiąc świat mam na mysli Kanade!!!!!!!!!!

poniedziałek, 1 lipca 2013

One Derection i Domi**

Ten post niebędzie z Kartoflem poświęcony jest on  1D                                                                                
Stałam na scenie. Jedna ręką obejmowałam Kate, drugą Tatiane. Patrzyłam na miny sędziów. Próbowałam odczytać coś z ich twarzy. Od tego, co oni za chwilę powiedzą zależał los naszego zespołu. Zespołu - co prawda niedużego, ale mającego ogromna silę i potencjał. Ja, Kate i Tatiana byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami - sąsiadkami. Wszystkie trzy świetnie śpiewałyśmy, więc kiedy zobaczyłyśmy ogłoszenie, ze niedaleko nas organizowane są castingi do Brytyjskiej edycji X factora od razu postanowiłyśmy się zgłosić.Myślałyśmy, że nie uda się nam przejść nawet castingów. Teraz stałyśmy na scenie razem z finałową trójką. Sędziowie zaczeli mówić, że wszyscy są zwycięzcami itp. Ale dla mnie liczyło się teraz tylko pierwsze miejsce.
- Kate, Domi, Tatiane - Usłyszałam głos jednej z jurorek. - Naprawde świetnie śpiewacie, tworzycie bardzo zgrany zespół. Myślę więc, że to właśnie wam należy się pierwsze miejsce! W pierwszej chwili nie mogłam uwierzyć. A jednak. Po chwili  odezwał się kolejny juror:
- W nagrodę macie możliwość podpisania kontraktu. A teraz czas na specjalną niespodziankę! Każda z was osobno będzie towarzyszyć jakimś piosenkarzom, którzy brali udział w x factorze w ich trasach koncertowych! Więc tak, Kate, ty zostajesz przydzielona do Little mix, Tatiane do Cher Lloyd, a Domi do ONE DIRECTION!
Mina mi zrzędła. Szanowałam ten zespół za to, co robią i nigdy ich nie hejtowałaś, ale poza tym , to uważałam ich za snobów. Twierdziłam, że strasznie gwiazdorzą. Chwilę jeszcze stałyśmy na scenie i machałyśmy do ludzi na widowni. Potem poszłyśmy do garderoby, aby przygotować się do spotkania swoich  przewodników - piosenkarzy. Kate do razu zaczęła:
- Domi, masz takie szczęście! ONE DIRECTION! Też bym tak chciała...
No tak. Jasne. Kate była Directionerką. Najchętniej bym się z nią zamieniła. O wiele bardziej wolałabym Little mix! No, ale niestety...
- Kate! Ja  nie lubie  One direction i ty dobrze o tym wiesz! - Krzyknęłam
Odwróciłam się. Za tobą stał Harry Styles. Miał zaskoczoną minę.
- Ty jesteś Domi, tak? - Spytał piosenkarz - Wyjeżdżamy już. Twoje walizki są  w busie...
Zrobiło mi się głupio. Harry wydawał się miły. Poszłam za loczkiem do busu.

Przy busie, który miał zabrać nas na lotnisko stali WSZYSCY członkowie One direction!
- Ja jestem Zayn.
- Miło mi cię poznać, jestem Liam.
- A ja Niall.
- Ja mam na imię Louis.
- A ja Harry, ale my się już poznaliśmy...
Dziwne, ale miłe. Przedstawili się. Przecież ich chyba każdy zna.
- No to ten... Ja jestem Domi, mi też miło was poznać.
Wsiedliśmy do busu. Obok mnie usiadł Harry. Nie no, ładny to on jest... I miły. Może 1D wcale nie są tacy, jak mi się wydawało. Moje rozmyślenia przerwał głos Harrego:
- Będziemy jechać na lotnisko około 2 godziny. Jakbyś czegoś potrzebowała, to mów.
- Dziękuje, jesteś naprawdę miły - Powiedziałam
Była to prawda. Naprawdę tak uważałam. Harry uśmiechnął się.
- Tak właściwie, to gdzie macie teraz koncert? - Spytałam
- We Francji, a dokładniej w Paryżu.
Całkiem miło nam się gadało. Rozmawialiśmy całą drogę. Najpierw powiedziałam Harremu coś o sobie, że urodziłam się w Polsce, ale w wieku 19 lat przeprowadziłam się do Londynu, żeby studiować i pracować, że poznałaś tam Kate  i Tatiane, że stworzyłyście zespół, że mam siostrę, że mówie biegle w 4 językach, a nawet, że boie się pająków. Harry słuchał z zaciekawieniem. Potem on powiedział coś o sobie, że urodził się w  Cholmes Chapel, że jego rodzice się rozwiedli, że jego mama wyszła ponownie za mąż, że ma siostrę, że jest chrzestnym Lux, a na końcu jeszcze powiedział, że bardzo mnie lubi i od początku, gdy byłaś w X factorze to wiedział, że wygrasm... Nie wiedziałam, co powiedzieć. To było takie...miłe. W końcu wydukałam:
- Dziękuję, ciebie też polubiłam, naprawdę fajnie się z tobą rozmawia. Ciesze się, że trafiłam na One direction, a to co usłyszałeś w garderobie... Nie bierz tego do siebie - Teraz mówiłam, co naprawdę myśle- Po prostu nigdy nie byłam fanką One direction, ale dopiero teraz, gdy lepiej was poznałam, to wiem, że jest inaczej, niż myślałam.
Harry uśmiechnął się i powiedział, że nie mam się martwić. Potem przytulił mnie. Tak po prostu. Też go przytuliłam.  Po chwili Louis oznajmił nam, że już dojechaliśmy. Potem uśmiechnął się,  usiadł koło Nialla, powiedział mu coś patrząc w stronę mnie i Harrego i obaj zaczęli się cicho śmiać. Wyjrzałam przez okno.   Zobaczyłam lotnisko, a tam   tłumy rozwrzeszczanych fanek. Spojrzałam na Harrego. Miał zaniepokojoną minę. Po chwili podrzedł do nas ochroniarz 1D i powiedział, że niestety jest to jedyny podjazd na lotnisko, przejechać się nie da, bo fanki zablokowały drogę. Już zaczęły podbiegać do busu, uderzać w szyby, krzyczeć. Zobaczyłam, że Liam wyjął pełno kartek papieru, dał pozostałym członkom zespołu i wszyscy opuścili trochę okna  busu i dawali autografy. W tym czasie ochrona zadzwoniła po policję. Gdy przyjechała przegoniła fanki tamujące przejazd, a my mogliśmy w spokoju wejść na lotnisko. Co prawda jakimś tylnym wejściem, ale przynajmniej nikt nam nie przeszkadzał.
- Przyzwyczajaj się - Powiedział do mnie Harry z uśmiechem na twarzy. Nic dziwnego, on prawie zawsze się uśmiechał. I właśnie to w nim lubiłam, to, że był taki wesoły, wyluzowany, miał poczucie chumoru. Znałam go zaledwie kilka godzin, a już zdążyłam całkowiecie zmienić zdanie na jego temat. Szliśmy właśnie w kierunku odprawy. Fajna sprawa. Nie ma szans, żeby samolot odleciał bez nas, bo ekipa One direction liczy ponad 100 osób, więc cały samolot jest dla niej zarezerwowany. Cała odprawa szybko poszła. Nie musieliśmy czekać. Od razu po niej wsiedliśmy do samolotu. Siedzenia były potrójne, siedziałam więc obok Harrego i Louisa. Gdy już wystartowaliśmy postanowiłam poznać bliżej innych członków ekipy. Harry, zupełnie, jakby czytał mi w myślach, bo chwilę po tym powiedział: 
- Wiesz co? Muszę przedstawić ci jeszcze kilka osób.
Zgodziłam się i poszłam za nim. Zatrzymał się przy jakiejś małej dziwczynce i prawdopodobnie jej rodzicach.
- To jest Lux, opowiadałem ci już o niej - Powiedział Harry  wskazując janowłose dziecko - To Lou, jej mama i zarazem fryzjerka i makijażystka 1D, a to jej tata Tom.
Przedstawiłam się, chwilę pogadaliście o jakiś bzedach, a potem Hazza przedstawił ci menedżerów i ochroniarzy. Poznałam masę nowych ludzi. W końcu wróciłam na miejsce. Chwilę poczytałam jakąś gazetę, ale po chwili zachciało mi się spać więc zamknęłam oczy i zdrzemnęłam się, ale nie na długo. Po ponad 30 minutach obudziłam się. Zanim jednak otworzyłam oczy usłyszałam kawałek rozmowy Harrego i Louisa:
- Śpi?- Zapytał Lou
- Tak, na pewno - Odpowiedział Loczek
Byłam pewna. Chodziło o mnie.
- Harry, nawet nie próbuj przede mną udawać, znam cię.
- Czego udawać?
- Że nic do niej nie czujesz, do domi- Jest fajna...
- O błagam cię! Już jak oglądaliśmy ją w X factorze, to ciągle mówiłeś, że ma talent i na pewno wygra.
- To, że ma talent nie ma nic wspólnego z tym, że się w niej zakochałem! - Powiedział Harry nieco głośniej, niż dotychczas.
- Ha! A więc powiedziałeś to ! Wiedziałem, że tak jest...Tylko co z Taylor? Jest teraz w USA i myśli, że bezgranicznie ją kochasz.
Harry westchnął:
- Taylor... Ona... Rozumiesz, ja jej już nie kocham! Nie wiem, jak jej to powiedzieć.
Ich rozmowę przerwał głos pilota, który oznajmił, że za chwilę lądujemy i trzeba zapiąć pasy. Już chciałam otworzyć oczy i udawać, że się obudziałam, gdy nagle poczułam czyjąś rękę na swoich pasach. Po chwili usłyszałam <klik> i chwilę po tym głos Harrego:
- Nie chce jej obudzić. I tak pewnie za chwilę zrobi to sama.
Cały czas rozmiawiał jeszcze z Louisem, ale ja i tak nie słuchałam. Gadali o jakichś sprawach, które mnie nie interesowały. Bardziej byłam zajęta myśleniem o tym, co powiedział wcześniej Harry. On...kocha mnie? To nawet fajnie...chyba. Ale o co chodzi z tą Taylor. W Bravo i tych wszystkich innych durnych gazetach pisali przecież o rozpadzie Haylor. Sama nie wiedziałam, co o tym myśleć. Postanowiłam więc, że najlepszym rozwiązaniem będzie " Obudzić się". Otworzyłam więc powoli oczy. Harry oznajmił mi, że lądujemy. Tak po około 20 minutach byliśmy już na ziemi. Tym razem na lotnisku zadbano o to, abyśmy mogli w spokoju wysiąść z samolotu, oraz odebrać bagaże. Łał, pierwszy raz byłam w Paryżu. Mogła przynajmniej wykorzystać swoją umiejętność mówienia po francusku. Z lotniska wyszliśmy oczywiście tylnym wyjściem. Wsiedliśmy znowu do jakiegoś busu. Tym razem usiadłam koło Nialla. Stwierdziłam, że musiae poznać bliżej nie tylko Harrego.Wasz hotel był w Paryżu więc daleko nie musieliśmy jechać, ale kilka słów zdążyłam z Niallem zamienić. Okazało się, że w 1D nie tylko Harry jest super. Z Niallem przez całą drogę się śmiałam. Mieliście głupawkę. Harry co chwilę na was zerkał. Na jego twarzy widać było zazdrość. Nie wiedziałaś nawet, dlaczego, ale jakoś tak w głębi chciałan po prostu mu dokopać. Może to dlatego, że ma dziewczynę, a podrywa mnie? Chyba tak. Harry siedział koło Louisa. Lou ciągle się śmiał i próbował rozweselić także swojego przyjaciela. W końcu usłyszałam, jak Louis mówi: - Co się z tobą dzieje?
Harry tylko spojrzał na niego smutno z nutką złości. Na to Louis skinął głową na mnie i Nialla i zrobił pytający wyraz twarzy. Hazza tylko opuścił głowę. Nie widać było nawet jego twarzy. Zasłaniały ją bujne loczki. Zrobiło mi się go żal. Miałam wyrzuty sumienia. Wtedy Niall spytał:
- Lubisz go, co?
- Czy ja go lubię? Tak - Odpowiedziałam bez zawachania.
Niall cały czas się uśmiechał.
- Wiesz, powiem tobie szczerze. Harry, on...widać, że coś do ciebie czuje, ale on tak naprawdę nie zerwał z Taylor, to nie jest takie proste.
Pytająco spojrzałam się na Nialla. Co tu trudnego? Zrywa się i ... Koniec.
Niall już otworzył usta, żeby mi wyjaśnić, ale w tym momencie bus się zatrzymał, byliśmy już na miejscu. Niall prawie bezgłośnie powiedział:
- Później ci wyjaśnię.I właśnie w tym momęcie wyszliśmy z autokaru.Wszyscy dostali własne królewskie pokoje.Ja postanowiłam się  odświeżyć po podróży i przebrać.Po zimnym prysznicu ubrałam się w moją ulubioną różową sukienkę do kolan z kokardkami.Gdy skończyłam się malować usłyszałam ciche pukanie do drzwi.Poszłam więc je odtworzyć.Za drzwiami stał oczywiście Harry.-Hej Domi idziemy na spacer idziesz z nami??-zapytał się.-Jasne -odpowiedziałam Harry jeszcze popatrzył się na mnie czule potem się uśmiechnoł i powiedział-ślicznie wyglądasz-dzięki-odpowiedziałam zawstydzona i szybkim ruchem chwyciłam małą torebeczkę z portfelem.Gdy spacerowaliśmy po Paryżu dużo się śmialiśmy.W pewnym momęcie Harry się mnie spytał:-Domi pójdziesz ze mną po lody??-Ok no to chodzmy. Odpowiedziałam .Pod lodziarnią już wyciągałam portfel aby zapłaćić lecz Harry mnie wyprzedził.Po powrocie ze spaceru postanowiłam pogadać z Kate i Tatiane na skejpie.Gadałyśmy tak ponad godzine.I gadałybyśmy jeszcze pewnie długo lecz uslyszałam welenie w drzwi.Więc szybko odstawiłam laptopa na stolik(niewyłaczając go i skejpa też)i poszłam odtworzyć.A tam nie kto inny jak Harry,Nillam,Zayn Louis i Liam. Zaprosiłam ich do środka(na śmierć zapomniałam o przyjaciółkach).Usiedliśmy w saloniku ja na kanapie obok Nilla i Hazzy.Siedzieliśmy tak  w milczeniu pięć minut.Gdy ja wpadłam na pewien pomysł: -Hej może zagrajmy w pytanie czy wyzwanie??-zapytałam-Okej-odpowiedzieli chłopcy.A więc pierszy butelką kręcił Lou i wypadło na mnie i zapytał się:Pytanie czy wyzwanie??-Bez zastanowienia odpowiedziałam-wyzwanie-i tu popełniłam błod bo lou na to:Pocałuj Harrego.-Niewiedząc co mam zrobić chwyciłam twarz Harrego obiema dłońmi i zło żyłam na jego ustach długi pocałunek.Przerwały nam dziewczęce piski które dochodziły z mojego laptopa!!! Wszyscy tam spojrzaliśmy.I ujrzeliśmy MOJE PRZYJACIÓŁKI!! Kate od razu zaczeła:-Domi ty szczęściaro pocałowałaś Harrego!!!Na to Tatiane:- Oj Kate zapomniałaś co było pięć minut temu??Cytuje: Harry jest taki słodki Harry jest taki śliczny on jest taki miły i bardzo mi się podoba
-Tatiane!!
-No co niemówie prawdy przeciesz ten chłopak ci się podoba!!!
-Cicho śiedz !
Odwróciłam wzrok a tam chłopaki się uśmiechają do  Harrego i coś tam szepczą
-Nie zabronisz mi słuchajta ludzie Domi kocha Harrego!!!
-A Harry Ją!!
Uszłyszałam głos Zayna i chichoty chłopaków i się odwróciłam Harry się nieśmiał
Więc czym prędzej wyciągnełam go z pokoju na korytarz  się spytałam
-Kochasz mnie??
Harry powoli pokiwał glową i czekał na moją reakcje a ja wtedy rzuciłam mu sie na szyje i zaczełam całować.Od teraz byliśmy parą więc już wciągnełam go spowrotem do pokoju gdzie zaczeli się na nas gapić i na nasze rumięce.I wszystko zrozumieli.Następnego dnia Harry przyszedł do mojego pokoju i razem postanowiliśmy pooglądać jakiś film.Harry usiadł obok mnie a ja niepewnie położyłam mu swoją głowę na kolanach.I właśnie wtedy nachylił się na mną i mnie pocałował i wtak uroczej i romantycznej hwili przypomniało mi się o Talyor.Więc zapytałam się mojego chłopaka o nią on na to mi odpowiedział
-Już jej niekocham.Kocham tylko ciębie już wczoraj z nią zerwałem.Przez telefon.
-dzięki.teraz już się niemartfie że mój chłopak ma dwie dziewczyny.;D
-Przedtem się martwiłaś??
-tak
Oglądaliśmy dalej ten film gdy ja w pewnym momęcię poczułam sie senna i zasnełam na kolanach Hazzy.W pewnym momęcie się obudziłam i tak jak w samolocie postanowiłam to ukryć bo Harry znów z kimś rozmawiał.Ale teraz to był Zayn.
-Śpi??
-Tak a co??
-E nic
-Zayn widzę że jest coś mnie nie oszukasz!!
-no dobra
-słucham
-Podoba mi się twoja dziewczyna
- Że co ?!-wybuchnął  Harry.Postanowiłam że to dobry momęt aby " Obudzić się" .Otworzyłam oczy na co Harry powiedział:
-Och przepraszam cię moja Królewno
-Dlaczego tak głośno wkrzyknołeś " Że co ?!"??-Byłam ciekawa czy powie mi prawde .Gdy wtem postanowiłam się obrucić inudawać że zerkam w tą sama stronę co Hazza
-O Hey zayn
-Hej Domi-Uśmiechnął się na co Harry warkną
-Niezbliżaj się do niej
-Harry do kogo on  ma się niezbliżać?!
-Do ciebie słoneczko.Zayn się w tobie zakochał
-Że co takiego?!Myślałam że Zayn jest z Perrie
-Bo jest
-Harry to nie tak niebęde ci psuł twojego szczęścia.Pozatym w Domi to jest tylko zauroczenie ja nadal kocham Perrie-Bronił się Zayn lecz ja już niewytrzymałam i wybiegłam z pokoju niechciałam tego słuchać bobiegłam do liama
-Liam błagam musisz mi pomóc
-Co się stało Domi??-Zapytał zaszokowany Liam
-Zayn się we mnie zakochał!!!
-Ze co??! Przeciesz on jest z Perr..
niedokończył tego zdana bo do pokoju właśnie wpadł Hazza
-Domi moja królewno nie płacz-(do Liama Przyleciałam z oczyma pełnymi łez)
Obiecuje ci że nasz związek przetrwa!!
                                 Dwa Tygodzie Póznej
Od Harego żadnych  nowych wieści.Lecz pewnego dzia dzwoni telefon:
-Halo??
-Hey Królewno
-Harry!!!!!!!!
-Tak to ja
-Czemu muwisz szeptem??
-Odwróc się
-Matko boska Haruśś!!!-Zobaczyłam go i żuciłam mu się na szyje
-Przepraszam że ja tak w szlafrobo a w domu taki sy...-Nie dokonczyłaś bo Harry cię pocałował
-Na jak długo zostajesz??
-Dwa tygodnie  potem następna trasa
-och znowó będe smutna:((
-Mam dla ciebie niespodzianke!
-jaką??
-Mój menedżer powiedział że mamy nagrać płyte ze zyciężcami tegorocznego X factora i że pojedziemy w trase koncertową razem!!!
-AAAA
-Jutro dajemy tutaj koncert proszę to są twoje bilety i wejściówki.-Podarował ci je 
-dziękuje ci :D 
Na koncercie ja i Kate i Tatiane byłyśmy w pierszym żędzie Harry cały czas patrzył się na mnie!!!Gdy miał śpiewać swoją zwrotkę z Kiss You zszedł ze sceny wziął mnie na rękę i zaprowadził na scene i zaczoł śpiewać Kiss You a ja jak zaczarowana patzrzyłam sie na niego.Gdy skończyli Harry mnie pocałował

Pshiatryk

Ziemianinie straszna rzecz się stała!!!!!Porwano mrs Kartofla do pshiatryka ktoś na niego doniusł(prawdopodobnie The Waned lub Patryk albo Teletubisie)Gdy karetka przyjechała broniłam kartofla więc i mnie chciali wziąśc ale ja spierniczyłam a więc uwarzajcie gdy zobaczyće taki list gończy
pod żadnym pozorem niemówcie o majne blogi   P.S niemartwcie się o Kartofla jutro będzie z nami(może jeszcze dziś)Ja klacz tęcza babcia Serek i kozomen planujemy  odbić Kartofla i po drodze wpaść na koncert 1D I LOVe 1D!!!!!!!!!!!!!!!



Ludzie co z wami

Heya ziemianinie  jestem w głębokim szoku naprawdę!!! Już widać co kręci nas nastolatków (lub dorosłych) g łupawki i Kartofle omomomo

Lol

Witajta ludziska mam podjare bo moja siora dostała new laptop i nareście ten jest my

WOW zakażeni my psychika

O jezu ludu mój  mamy 33 wejścia!!!!! a to nasz pierszy dzień ja i mrs Kartofel sę cieszymy bo:z Polski mieliśmy 2& wejść ze Stanów Zjednoczonych 4 a z Malezji 2 dzięki ludziska że czytacie takie pierdoły:)))))) które kocham :D tak jak mrs Kartofla oraz Zayana Malika

kARTOFEL Dzga mnie długopisem

Hey ziemaninie tu wasza świruska Domi no a więc siedzimy se z Kartoflem który mnie dzga długopisem przed chwilą powalił mnie na ziemie za co mu pieprzłam w łeb Trololollolol Bajooo

Biografia msr Kartofla

Domi i mrs Kartofel mówią :witajta ziemianne.Domi ma zamiar opowiedzieć wam dziś skąd wzią się msr Kartofel:Puff puff i na ziemi zjawia się mała bulwa o imieniu Kartofel  jego rodzice Pani Kartofel i Pan Kartofel nadali mu na drugie imie mrs (dziś zmienił na Mrs Kartofel Jan )a więc Kartofel ne umiał nic fajnego i zawsze chciał żeby zwracano na niego uwagę.Lecz pewnego dnia (Kartofel miał wtedy 11lat) do domku Pani i Pana Kartofel zapukał czarodziejski koń Klacz Tęcza i zaproponował  Państwu Kartofel  rej statkiem.Państwo Kartofel odrazu się zgodzili.Ich jedyny synek Kartofel karmił ryby gdy wtem jego ojciec Pan Kartofel wypchał go za barierke i Kartofel zaczoł się topić lecz zdążył się zapytać ojca dlaczego go wypchał a ojciec mu odpowiedział :Bóg mi powiedział że to jest dobre.Gdy ojciec zobaczył że jego synek(Kartofel) się topi rzucił się do wody w celu ratowania syna.Mały Kartofel nauczył się wypychania za barierke. I rok po tym zdarzeniuznów był taki rejs (Kartofel miał jusz strasznie zrytą pshike dzięki swojemu ojcu).Kardofel ujrzał dziewczyne która rzygała tęczą więc postanowił ją wypchać za barierke.Dot ąd życie Kartofla niemiało sensu ale poznał (teraz najlepszą jego przyjaciółke)Domi. Oczyiście gdy kartofel wepchał Domi do wody ta zaczeła się drzeć i wyzywać go od dópkóow i debili lecz Kartofel skoczył do wody lecz niewzioł pod uwage tego że nieumie pływać i oczywiście zawsze dzielna Domi go uratowała ten w wdzięczności postanowił ją wkurwiać dopuki nie zostaną Kartoflanym przyjaciółmi.Domi go nieraz biła błagała wrzeszczała i próbowała zabić gdy w końcu zrozumiała że oto ten gościu ma naprawde zrytą pshike(nietak bardzo jak ona ale zrytą ) i dzięki temu co się dowiedziała postanowiła z nim zaprzyjaznić

Tytuł się fochnoł i go niema

Hejka ziemaninie żrem se żelusie frugo ale są zarobiste ja i mst kartofel planujemy przedstawić wam naszych     przyjació i nas samych oki zaczynamy:  Domi**-Wariatka zakochana w 1D planuje podbić cały świat za pomocą gumi żelusiów i kartofli ( kocha kartofle) Mieszka w Kartoflowie na ulicy Kartowel żelkowy nienawidzi:Patryka  Jej PRZYSZŁY MĄŻ Zayn Malik                                                                                                                        Mrs Kartofel :Najlepszy przyjaciel Domi.Lubi 1D,Uwarza że domi  powina zgłosić się do pshiatryka .Zainteresowania:Bicie patryka,Taniec Teletubisie.Mieszka (tak jak domi w Kartoflowie)na ulicy świętego Kartofla.Nienawidzi:The Waned                                                                                                                  Klacz tęcza:Lubi rzygać tęczą(Tak jak Domi)Mieszka w Ogurku  na ulicy Ogórkowej zainteresowania:Bicie domi  tańczene teletubis(tak jak Kartofel)                                                   Babcia serek:Mieszka z Klacz tęczą  lubi serek nienawidzi Patryka i tHE WANED  tak jak reszta lubi 1D  i tak ja inny powinienen się zgłośic do pshitratyka .                                                                                          Kozomen(klopomen):Mieszka w twojim domu na l ulicy łazienkowej zainteresowania:klop lubi 1D klop i kozy                                     

Jak Mrs Kartofel poznała wariatke Domi***

Pewnego słonecznego dnia narodziła sie wariatka Domi.Domi była jedyna w swojm rodzaju.Po dwunastu szalonych latach odważyła się popłynąć(pierszy raz)statkiem.Na statku domi podziwiała widoki gdy w tem zjawił się mrs Kartofel i wepchnoł domi do wody ta zaczeła się dzrzeć i wyzywać go od dupków i debili gdy w tem  mrs Kartofel wskoczył do wody i zaczoł się topić i to właśnie wtedy domi zrozumiała że Kartofel jes tak samo świnięty i ma tak samo zrytą pshikie jak ona!!!Domi nechciało się ratować kartofla lecz podniosła te swoje leniwe dupsko  i zaczeła ratowac mrs Kartofla.Kartofel  wdzięczny domi za ratunek postanowił ją cały czas wkurwiać (tak jak to w przyjazni bywa).Domi cały czas tak się wkurwiała błagała biła wrzeszczała próbowała zabić mrs kartofla aby ten zostawił ją w spokoju lecz on cały czas ją wkurwiał.Gdy domi zrosumiała że Kartofel chce się z niom zaprzyjaznić urządzili imprezke wzieli radio zaprosili klacz tęcze  kozomena babcie serek murzyna andrzeja edka kulke i natana na swoją bibe w radiu uszłyszeli najnowszą piosenke 1D Kiss you zostali największymi fanami 1D i jeśli zobaczyćie w telewizj(lub w gazecie)takie zdjęcie
to wiec że Kartofel i Domi kochają 1D i śliedzą ich na każdym  kroku!!
Pa***

Wiajta

Witajta ziemiane jestem DOMI POSTRACH WIEJSKICH DRÓG ***i założyłam se bloga ułehłehłe